Uszkodzona stopa na eskapadzie

Pojechałam na urlop w Beskidy. Radowałam się, że będę w stanie odprężyć się. Miałam chodzić po szlakach turystycznych, stołować się w restauracjach a potem spać. W czasie porannej eskapady weszłam na nieoznaczony szlak i w pewnym momencie poślizgnęłam się. W konsekwencji skręciłam nogę. Szybko zatelefonowałam do moich znajomych z pensjonatu i już po niecałej 1,5 godzinie mnie odnaleźli. Pomknęliśmy na izbę przyjęć lecz na nieszczęście nie miałam możliwości na razie spacerować po zboczach. Po tygodniu pojechałam do siebie, jednak zaś w szpitalu nałożono gips na 5 tygodni.

rodzinka
zakomunikowano mi, że kontuzjowana noga będzie potrzebować pomocniczej kuracji. Więc po inspekcji lekarskiej zarejestrowałam się na rehabilitację. Zsunięto mi po kilku tygodniach opatrunek lecz nie zdołałam normalnie się poruszać. Ortopeda polecił realizowanie charakterystycznych zestawów rozciągających. Rzekł, że jeżeli pozostawię rehabilitację za jakiś czas dotkną mnie kłopoty z kolanem.

Czułam, że muszę zastosować w praktyce ćwiczenia by bezproblemowo się ruszać

Każdego dnia byłam zmuszona wykonywać określony rodzaj ćwiczeń abym mogła dojść do ogólnej sprawności. Ponadto zakupiłam usztywniacz kończyny w sklepie ortopedycznym. Natrafiłam na należytą spółkę kiedy wpisałam do wyszukiwarki zdrow-med.pl sklep medyczny kraków. ponadto raz na miesiąc wybierałam się na rehabilitację. Po kilkunastu spotkaniach dostrzegłam dużą poprawę. Z kolei kiedy przeminęło pół roku moja kończyna już nie dokuczała więc układałam w głowie następny wypad w górach. Jednakże z drugiej strony chciałam być uważna ponieważ nie przewidziałam czy będę mogła chodzić na wycieczki. Poza tym zakupiłam poradnik bowiem założyłam by chodzić jedynie po oznakowanych trasach.
pielęgniarka

Następny wyjazd okazał się być niezmiernie szczęśliwy

Na przełomie czerwca i lipca pojechałam do Zakopanego. Dodatkowo wzięłam ze sobą moją ortezę. Postanowiłam, że odwiedzę wyłącznie pozbawione trudności drogi w górach a co więcej pójdę wolnym tempem. Uczucie bólu ustapiło po pierwszej wspinaczce, a nazajutrz mogłam bez trudności się poruszać. Mogłam dodatkowo zwiedzić absorbujące miejsca na zboczach gór. Na dodatek zwiedziłam skanseny i pochłonęłam co nieco smacznych posiłków. Wprawdzie wyjazd był zaplanowany na 10 dni myślę, że to zbyt mało ażeby porządnie wypocząć.

Comments are closed.