Nowe wydanie “Damage Control”
Nie tylko PR-owcom polecam.
Continue reading
Nowe wydanie “Damage Control”
Nie tylko PR-owcom polecam.
Continue reading
Lubię Molly Wood, bo jako kobieta może napisać więcej i szczerze na tematy, które mężczyźni opisują zgodnym chórem pod dyktando PR-owców. Ale nie ma racji prosząc o samoprowadzące się samochody.
Continue reading
Chociaż rząd nie zamierza odstępować od podpisania kontrowersyjnej umowy, protest w internecie trwa.
Protesty przeciwko ACTA oraz podobnym aktom prawnym biorą się stąd, że w imię zabezpieczania praw własności intelektualnej otwierają drzwi do ograniczania wolności milionów ludzi na świecie. Tworzą nowe kategorie przestępstw, których dokonanie skutkuje natychmiastowym wymiarem kary bez przeprowadzenia procesu dochodzeniowego. Jednocześnie twórcy, których rzekomo te przepisy mają chronić nie będą chronieni wcale, ale będą musieli akceptować warunki narzucone przez wydawców, dystrybutorów, oraz dziwne twory w rodzaju organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, które czynią więcej zła niż dobra.
Continue reading
Jedną z niepisanych zasad przyjętych przez twórców oprogramowania jest nie wtrącanie się do tego co się dzieje z generowanymi przez to oprogramowanie plikami. Jeżeli tylko w trakcie zapisu plików nie są do nich dołączane fragmenty kodu objętego restrykcyjną licencją, to np. Microsoft nie interesuje się tym komu sprzedaję moje teksty pisane z pomocą programu Word.
Continue reading
Napisałem niedawno, że rozważam instalację Linuxa na mojej Toshibie NB250. To dobry netbook, z którym podróżowałem przez ostatni rok bez większych problemów, ale nawet moja cierpliwość skończyła się po tradycyjnym “zamuleniu” systemu, na którym nie miałem nawet zainstalowanych “ciężkich” programów w rodzaju MS Office. Nadszedł czas ponownej instalacji systemu więc mając do wyboru godzinę lub dwie z Microsoft Windows postanowiłem spróbować Linuxa.
Research in Motion, producent telefonów BlackBerry nie ma szczęścia. Ostatnio stał się przedmiotem zabaw maklerów, którzy spekulują akcjami firmy na podstawie plotek o możliwym przejęciu. Najnowsza plotka głosi, że RIM zwrócił się do banku Goldman Sachs o znalezienie kupca. Nie jest dobrze gdy martwią się wszyscy a cieszą tylko czerwone szelki.
Czemu nie?
(źródło: Engadget)
Od początku byłem fanem netbooków. Miałem trzy sztuki modelu ASUS eeePC 701, pierwszego netbooka, który mógł przetrwać pracę na trasie Lublin-Warszawa i z powrotem na jednym naładowaniu baterii (z przerwą na poparzenie jamy ustnej wrzątkiem serwowanym z wózeczka przez miłego pana Warsa). Potem było kilka innych, jednak żaden z nich nie mógł zastąpić “dużego” laptopa w domu. Ale wcale nie dlatego, że to był zły pomysł.
Continue reading
Predatory wylatały już ponad 10 000 godzin nad terytorium USA.
Kiepska ta nasza przyszłość. Raport mniejszości zaczyna wyglądać jak film dokumentalny.
MG Siegler napisał to lepiej niż ktokolwiek inny. Google ciągle obiecuje, że za 6 miesięcy będzie lepiej, ale już chyba nikt w to nie wierzy.
Za sześć miesięcy mają mieć na rynku najlepszy tablet, aktualizacje do Androida, no i najwięcej programistów piszących aplikacje na zielonego.
Jest taka firma, która obiecywała, obiecywała aż znudziła wszystkich i nikt ich już poważnie nie traktuje. Microsoft.
Grzegorz Marczak napisał (i dostał w komentarzach) fajny tekst o kiepskiej znajomoci j. angielskiego w polskiej startupowej społeczności. Z mojego podwórka mogę powiedzieć, że warto posługiwać się na co dzień j. angielskim. Texy.co dostaje w ciągu 2 dni ruch jaki texy.pl dostaje przez miesiąc.
CBDO.
Continue reading
Po pierwszej letniej próbie “zakupów grupowych dla geeków” na AppSumo.com zdecydowałem się teraz spróbować z kimś mniejszym. Tym razem będzie to Startups.com. Jeżeli lubisz okazje, warto się zapisać (wysyłają jeden mail dzienne).
W piątek mają mieć deal na moją książkę (e-book). Podobno ![]()
Continue reading
Po raz pierwszy przeczytałem o nim w pierwszym numerze Bajtka. Wydrukowany na papierze toaletowym pierwszy polski miesięcznik (czasami ukazujący się z kilku miesięcznymi przerwami) o komputerach zauważyłem w oknie kiosku Ruchu jadąc trolejbusem w Lublinie. Za wiaduktem kolejowym nad ulicą Kunickiego znajduje się przystanek autobusowy, ale jeśli ładnie poprosimy kierowcę można wysiąść na światłach za przystankiem, tuż obok kiosku. Tak też zrobiłem. I dlatego, że wtedy wysiadłem z trolejbusu, kupiłem Bajtka i przeczytałem go od deski do deski piszę teraz ten tekst.
Continue reading